Rozwój portalu facebook obserwuję bardzo uważnie. Ze względów biznesowych, gdyż idea serwisu rozpoczęła zupełnie nową formę marketingu, która to w szaleńczym tempie rozwija się i pozostawia w tyle te media reklamowe, które ewoluowały latami. Jest to jednak dla mnie ciekawostka również socjologiczna. Portal, a raczej jego formuła, która zmienia życie milionów osób – i to w taki sposób, że nie zdają sobie z tego sprawy.

We wszechobecnym zachwycie facebookiem (i jemu podobnymi) wyrwę się z tłumu i wyleję nań kubeł zimnej wody. Nie będę jednak krytykował samej idei a postaram się wskazać zagrożenia, jakie niesie za sobą bezmyślne pędzenie w tłumie milionów facebookowców.
Dane osobowe
Udostępniasz o sobie informacje, od podstawowych danych personalnych jak imię, nazwisko, datę urodzenia, przez adresy mailowe, numery telefonów, po adres zamieszkania. O ile nasza “ustawa o ochronie danych osobowych” to raczej obiekt żartów, należałoby się poważnie zastanowić co można w naszym imieniu załatwić posiadając dane z pierwszej strony facebooka. Dodając informacje o imionach (a często i nazwisku panieńskim matki, jeżeli i to pokolenie zostało zarażone wirusem facebooka) rodziców, bez trudności załatwimy wiele rzeczy na serwisach telefonicznych, poskładamy zamówienia w sklepach w cudzym imieniu.
Rada bezpiecznego facebooka: nie musisz wypełniać wszystkich pól z informacjami o sobie, do identyfikacji Ciebie przez Twoich znajomych w zupełności wystarczy Twoje imię, nazwisko i miasto zamieszkania.
Zainteresowania / poglądy
Nie jest to niebezpieczne, ale psuje formułę zawiązywania znajomości. Wszak to tak jakby każdej nowo-poznanej osobie dawać kartkę z listą rzeczy które lubimy.
W idei facebooka widzę również wiele innych zagrożeń psychologicznych. Będę wieszczem – potrzeba 5-10 lat, gdy dziś młodzi zamknięci w świecie internetu ludzie będą szukać pomocy u psychiatrów nie potrafiąc odnaleźć się w normalnym świecie.
Zdjęcia
Udostępnianie zdjęć na portalach społecznościowych można w kwestii prywatności z powodzeniem porównać do rozwieszenia ich po mieście w losowo wybranych miejscach, z jednym – jeszcze bardziej negatywnym aspektem – zdjęcie raz wrzucone do internetu, nie znika z niego nigdy.
W przypadku facebooka (a to raczej jako ciekawostka) nie znika nigdy nawet z ich serwerów, nawet po usunięciu zdjęcia z Twojego profilu, jest on dalej utrzymywany na serwerach i da się je pobrać znając bezpośredni link do niego.
Zastanów się więc, czy wszystkie zdjęcia, które masz na swoim profilu pokazałbyś szefostwu w Twojej pracy, nauczycielom czy wykładowcom, rodzinie czy nawet swoim wrogom? Pamiętaj, że Twój wizerunek może być wykorzystany w przeróżny sposób, a przy dzisiejszych możliwościach możesz stać się nawet głównym bohaterem filmu pornograficznego, nie mając z jego produkcją nic wspólnego (przykład bardzo drastyczny, aczkolwiek możliwy).
Specjalny akapit przeznaczyć tutaj muszę na zdjęcia dzieci. Wydaje mi się strasznym świństwem umieszczanie zdjęć dzieci w internecie, to, że my mamy na tyle ograniczoną wyobraźnie i udostępniamy swoje prywatne zdjęcia w internecie, nie oznacza, że nasze dzieci mają mieć już na starcie przerąbane z tego tytułu. Dziecko nie jest zabawką, którą należy się chwalić wśród kolegów.
Rada bezpiecznego facebooka: Nie udostępniaj zdjęć o charakterze prywatnym.
“Znajomi”
Nie przez przypadek w cudzysłowach, nie sposób bowiem uwierzyć, żeby nagle średnia ilość naszych znajomych wzrosła do 300. Ludzi, których dodajemy do znajomych często widzieliśmy raz lub nawet wcale. Dzięki temu wszelkie ustawienia prywatności możemy “wsadzić sobie w buty”.
Wspomnianych ustawień prywatności nie należy w ogóle traktować jak pewnej drogi ukrycia informacji o nas przed resztą świata, co jakiś czas w świecie facebooka pojawiają się szkodniki, które po wejściu na daną stronę automatycznie dodają jakąś stronę/aplikację do Twoich ulubionych pozwalając jej na dostęp do Twoich danych.
Należy też uważać na dodawanie do znajomych osób z życia zawodowego, szczególnie przełożonych. Mieszanie środowiska prywatnego i zawodowego może skończyć się dla nas wyjątkowo niekorzystnie, włączając w to nawet zwolnienie z pracy.
Rada bezpiecznego facebooka: Filtruj znajomych, do ustawień prywatności podchodź z przymrużeniem oka.
Geolokalizacja
Przepiękny prezent dla złodzieja. “Wyjechałem nad morze, wracam za dwa tygodnie.” to prawie jak zaproszenie do naszego pustego, bezbronnego domu.
Rada bezpiecznego facebooka: Nie udostępniaj informacji na temat Twojego położenia.
Tablica / informacje bieżące
Pamiętaj, że facebook jest miejscem w internecie, jakkolwiek Twoja ostrożność nie będzie daleko posunięta, udostępniane przez Ciebie notatki są publicznie dostępne. Pamiętajmy, że nasza “tablica” nie jest dobrym miejscem do zwierzeń.
Rada bezpiecznego facebooka: Nie udostępniaj wpisów dotyczących Twojego życia prywatnego na tablicy.
Na koniec proponuję mały test. Otwórz w przeglądarce w jednym oknie listę Twoich facebookowych znajomych, w drugim zdjęcia, informacje o Tobie i Twoją tablicę i zastanów się – czy naprawdę każdą z tych informacji i fotografii chciałbyś pokazać tym wszystkim ludziom.